1

2

3

4

5

 

Ostatni cesarz Etiopii

Cearz Haile Selassie I, czyli Zwycięski Lew Plemienia Judy był ostatnim cesarzem Etiopii, sprawującym władze do swojej śmierci, czyli do 1974 roku. Jest postacią legendarną. Bohater Etiopii, a także wcielenie boga rastafarian, wyznawców religii, który wierzą, że Selassie był mesjaszem, który zstąpił na ziemię, by zaprowadzić pokój na świecie i zakończyć wszelkie wojny. Religia rastafariańska pochodzi z Etiopii, choć znana jest przede wszystkim jako fundament kultury Jamajki i podstawa ideologiczna muzyki reggae. A czym faktycznie ostatni cesarz przyczynił się dla Etiopii? Przede wszystkim zniósł niewolnictwo. Zmodernizował kraj rozluźniając system monarchii absolutnej, przystąpił do Ligi Narodów, a w 1931 roku zafundował Etiopii pierwszą konstytucję. Podczas II Wojny Światowej, Cesarz udał się na wygnanie do Wielkiej Brytanii, gdzie proklamował niepodległość swojego państwa. Do kraju wrócił w 1941 roku, a w 1955 ogłosił nową konstytucję. Cesarzowi odebrano władzę w 1974 roku, gdyż jego władza stawała się coraz bardziej autorytarna. Cesarz znany był z tego, że rozbudował dworskie ceremoniały do granic absurdu. Haile Selassie nie identyfikował się z jamajską religią, był chrześcijaninem etiopskiego obrządku. Miał jednak dziwny sentyment do tego kultu i w 1966 roku odwiedził Jamajkę.

Największe miasto Maroka

A także, złośliwi mówią, Najbrzydsze Miasto Maroka. Mowa o Casablance, wielkim mieście pełnym emocji. Kto nie odwiedził Maroka, ma przed oczami mit Casablanki pokazany w filmie z Humpreyem Bogartem oraz Ingrid Bergman. Kultowy film z lat 40stych dzieje się w Casablance, co z resztą, przyczyniło się do promocji miasta, ale tamci filmowcy z pewności tu nie zagościli. A dzisiejsza Casablanca to kuriozum połączeń architektonicznych. Arabska część, medyna, jest najciaśniejszym zaułkiem miasta, za jej murami wyrasta jednak zanurzony w smogu modernizm. Zaniedbane wieżowce tworzą kontrast z secesyjnymi willami, a rozwiązania konstrukcyjne niektórych budynków i planistyka zadziwią architekta z najbujniejszą wyobraźnią. Nad miastem góruje masywny minaret meczetu Hassana II, perły architektury islamu, choć powstał stosunkowo niedawno. Meczet Hassana II jest drugim, co do wielkości meczetem na świecie (tuż po Mekce), położony na sztucznej wyspie. Posiada kabrioletowy dach… wyjątkową atrakcją jest możliwość zwiedzania wnętrza z przewodnikiem. Wszystkie meczety są zamknięte dla nie-muzułmanów. Casablanka to także nowoczesna dzielnica biurowo-handlowa, gdzie widać zamiłowanie Zachodnią Kulturą. Casablanka to także olbrzymi port i slumsy otaczające miasto. Pełną kontrastu metropolię można pokochać lub znienawidzić.

Rdzenna ludność północy

Berberowie to autochtoniczna ludność północy kontynentu. Lud ten zamieszkiwał tereny obecnego Maroka, Algierii i Sahary, nadal z resztą zamieszkuje te ziemie, radząc sobie z wszędobylską cywilizacją. Szacuje się, że lud berberyjski liczy sobie ponad 40 milionów ludzi. Jedynie ćwierć tej populacji porozumiewa się jeszcze rdzennym dialektem. Pochodzenie berberów jest semicko-chasydzkie. Berberowie nazywają sami siebie „Amazigh”, co oznacza „wolnych ludzi”. Nic dziwnego też, że zdecydowana większość ludności berberyjskiej zamieszkuje góry albo pustynie. Najwięcej skupisk Berberów spotkamy w Maroku – na północy w górach Rif (które nie są zresztą ulubionym miejscem wypraw turystycznych), w Atlasie Wysokim i Średnim oraz na Saharze, przy granicy z Algierią. Tutaj Berberowie mieszkają w miastach i daleko poza nimi, wśród oaz pustynnych. Otoczeni tradycyjną architekturą z czerwonej gliny, żyją jakby świat się nie zmienił. Mówią dialektem, chodzą w tradycyjnych szatach, które symbolizują kolory pustyni: niebieski to niebo, żółty piasek, biały – światło. Na głowie turban, który podkreśla oliwkową, spaloną słońcem cerę i przenikliwe spojrzenie. Berberowie zamieszkują także Algierię i Mali, choć tu, żyjący na pustyni nomadzi, nazywani są Tauregami. Wielu berberów asymiluje się jednak lub emigruje do Europy, przede wszystkim Francji.

Malaria i komary

Jednym z wielu problemów Afryki jest właśnie malaria. Jest to najbardziej „popularna” choroba na świecie, zapada na nią rocznie ponad 200 milionów ludzi. Z czego u dwóch milionów powoduje śmierć. Malaria występuje w Afryce w czterech odmianach. Przechodzi się je w różnych formach, czasami można łatwo poradzić sobie z malarią. Niektórzy podróżnicy lekceważą profilaktykę farmaceutyczną, mówiąc, że skoro miejscowi przechodzą ją jak grypę, to i obcokrajowcowi nic się nie stanie. O tym, jak ludność Afryki odporna jest na szczepienia, świadczą liczby zachorowań… A bez odpowiednich lekarstw i zachowań, wysuniemy się do grupy wysokiego ryzyka. Najgorszą odmianą malarii jest malaria mózgowa, często to ta odmiana powoduje śmierć. W środkowej Afryce jest też najczęściej występującą odmianą malarii. Chorobę powoduje ugryzienie komara Anopheles, można go odróżnić od zwykłego komara. Ten, siadając, trzyma odwłok do góry, podczas gdy zwykły moskit, równolegle do płaszczyzny. Oczywiście, jak zapobiec ukąszeniom komarów, powinniśmy wiedzieć – długie okrycie ciała, nogawki, rękawy, które ochronią nas też przed słońcem. Zabierzmy ze sobą gęstą moskitierę, którą w razie potrzeby można rozwiesić w hotelu, gdy takiej brakuje. Przydadzą się także mocne preparaty przeciwko insektom. Możliwie, zrezygnujmy też z perfum i perfumowanych kosmetyków.

Niezbędne szczepienia przed podróżą

Wybierając się na wyprawę do Afryki, musimy zacząć się do niej przygotować już kilka miesięcy wcześniej. A to ze względu na szczepienia, bez których nie zostaniemy nawet wpuszczeni do niektórych krajów. Ale przede wszystkim, wybierając się do krajów, gdzie panuje malaria i żółta febra, powinniśmy zrobić sobie szczepienia w trosce w własne zdrowie. Szczepionki zapisuje się w tzw. Żółtej książeczce, czyli książeczce szczepień, którą koniecznie musimy wziąć w podróż. O ile wybierając się do niektórych krajów, zwłaszcza tych na północy Afryki, krajów basenu Morza Śródziemnomorskiego, nie potrzebujemy obowiązkowych szczepień, powinniśmy mieć na uwadze, że w całej Afryce zmorą jest żółta febra, dur brzuszny i malaria. Febra i malaria przenoszone są jeden gatunek komara. Najwięcej moskitów pojawia się pod koniec pory deszczowej i na terenach podmokłych. Na malarię nie ma szczepionki, ale powinniśmy przygotować się przed podróżą do codziennej profilaktyki i zdobyć trochę wiedzy o tej chorobie. Oprócz leków, możemy zabrać w podróż dobry środek przeciw komarom i moskitierę do rozpinania w namiocie czy hotelu. Co do żółtej febry, aż w 16 krajach Afryki szczepienie jest obowiązkiem i gwarancją wjazdu do kraju, południe i północ są w grupie niskiego ryzyka zachorowań, podobnie jest w przypadku malarii.

Najdłuższa rzeka na Ziemi

Najdłuższa rzeka kuli Ziemskiej znajduje się w Afryce. Jest to Nil, święta rzeka starożytnych Egipcjan. Nil przecina wszystkie strefy klimatyczne kontynentu, przepływa przez siedem krajów kończąc bieg w Morzu Śródziemnym. Nil rozpoczyna bieg w Burundi, mając swój początek u zbiegu dwóch rzek, Rwandy i Ruvuvu, przecina Jezioro Wiktorii i Wyżynę Afrykańską. Na dalszym odcinku tzw. Nil Górski jest dostępny dla wielkiej żeglugi. W Sudanie Południowym zaczyna się odcinek od którego mówimy o Nilu Białym, jest tu już potężną rzeką. Przepływa przez Chartum, stolicę Sudanu, gdzie łączy się z Nilem Błękitnym. Od połączenia, staje się właściwym Nilem, dzielonym na katarakty. Dzieli się na sześć odcinków, które możliwe są do żeglugi tylko przy wysokim poziomie wód. Przepływa przez Egipt, otaczając się żyzną doliną i tworząc rozległą deltę przy ujściu do Morza Śródziemnego. Długość Nilu to 6650 kilometrów. Pojawia się w Starym Testamencie, pojawia się w mitologii Egipskiej, a wierzenia Egipcjan i ich tryb życia był w ścisłym związku z rzeką. Wylewy rzeki uzależniały całą gospodarkę kraju, a po jego wodach faraonowie odbywali swoją ostatnią prośbę. Starożytni Egipcjanie modlili się do bogów o pomyślne i urodzajne wylewy, a wszystkie ośrodki kultu miały połączenie z najdłuższą afrykańską rzeką.

Kolebka starożytnej cywilizacji

Do Egiptu przyjeżdża rocznie do 14 milionów turystów, co jest głównym dochodem kraju. Turystów przyciąga do kraju niemal wszystko. Kurorty nad Morzem Śródziemnym i Czerwonym, klimat, popularność. Przepiękne warunki do nurkowania kuszą wielu początkujących amatorów sportów wodnych. Wszyscy jednak wiemy, co stoi za wielką popularnością kraju. Historia! A w historii kraju wszystko wydaje się fascynujące, już od jej progu. Ludzkość fascynuje się hieroglifami, historią faraonów i zagadkowymi grobami – słynnymi piramidami w Gizie. Równie zagadkowo przypatruje się zagranicznymi gościom, strzegący miejsc spoczynku starożytnych królów, Sfinks. Turyści pragną zobaczyć Abu Simbel, świątynię z gigantycznymi rzeźbami w fasadzie, przeniesionymi z innego miejsca. Tłoczą się w Luksorze, by wyobrazić sobie jak przed tysiącami lat otaczano czciom bogów. Zagadki starożytnej historii piętrzą się jak dzieła sztuki w muzeum w Kairze. Ciekawią nas obyczaje starożytnych Egipcjan, wiara w życie pozagrobowe, straszne mumie i kult kotów. Majestatyczne rzeźby i uroda Kleopatry, zdobywczyni męskich serc. Zastanawiamy się, kto stoi za śmiercią Tutenchamona, patrząc w pośmiertne oblicze faraona, oddane w przepięknie zdobionej masce. Najsłynniejszym obliczu władcy na świecie i zarazem symbolem dzisiejszego Egiptu.

Czwarta wielka wyspa

Czwartą, co do wielkości na świecie, a największą wyspą Afryki jest Madagaskar. Uważany jest za oazę natury, a najczęściej kojarzony ze zwierzętami. Taki Madagaskar przedstawia z resztą, słynny film animowany pod tym samym tytułem. Centrum i południe wyspy to tereny sawanny, podczas gdy na północy przeważają lasy podrównikowe. Historia Madagaskaru rozpoczyna się skolonizowaniem wyspy przed Portugalczyków. Ciekawostką jest, że w XVII i XVIII wieku był ulubioną kryjówką Piratów. Madagaskar uzyskał niepodległość w 1960 roku, jest republiką. Nie mylą się ci, którzy uważają, że Madagaskar jest pełny dziewiczej przyrody. Wyspa jest domem dla wielu endemicznych i reliktowych gatunków fauny i flory. Żyje tu także ponad 20 gatunków lemurów, które są symbolem wyspy. Nie spotkamy za to małp. Na wyspie znajdziemy też wiele gatunków kameleonów, nie ma z kolei drapieżnych zwierząt, np. lwów. Madagaskar nazywany jest czerwoną wyspą, ze względu na przewagę gleb ferralitowych, charakterystycznych dla tropikalnej strefy równikowej. Mają one czerwoną lub czerwono żółtą barwę, gdyż są bogate w żelazo. Rzeźba terenu jest zróżnicowana, choć przeważają góry – najwyższe wniesienia i wulkany mają powyżej 2000 m n.p.m. – i wyżyny. Klimat czerwonej wyspy jest tropikalny. Dwie pory roku oznaczają się różni pora deszczowa, przypadająca od listopada do kwietnia.

Niezbędnik na wycieczce do Afryki

O ile podróżując po Europie nie potrzebujemy wielu dokumentów poza ważnym dokumentem do legitymacji w razie potrzeby (paszport, dowód osobisty albo prawo jazdy), to wybierając się w podróż na inny kontynent potrzebujemy więcej dokumentów uprawniających nas do podróżowania. Wybierając się na Czarny ląd pamiętajmy przede wszystkim o paszporcie i dowodzie osobistym. Upewnijmy się czy jest ważny przynajmniej pół roku, gdyż niektóre ambasady tego wymagają. Będziemy potrzebować dwie kartki paszportu na każdy odwiedzony kraj – jedną na wizę, drugą na pieczątki. Następnym ważnym dokumentem jest książeczka szczepień – tak zwana „żółta książeczka”. W większości krajów Afryki legitymacja o odbytych szczepieniach to podstawa do odwiedzenia rejonu. Nie wyrzucajmy biletów lotniczych, mogą okazać się przydatne w różnych ambasadach lub punktach kontroli granicznej. Podobnie, warto przygotować sobie kopie najważniejszych dokumentów. Wielu podróżników ma przy sobie nawet kilka takich kopii – niektóre placówki mogą o nie prosić, a nie będą np. dysponować ksero. Dobrze mieć przy sobie gotówkę w euro lub dolarach amerykańskich, unikajmy zużytych banknotów i tych, o nominałach większych niż 100. Mogą pojawić się problemy z ich wymianą na lokalne waluty. Warto zaopatrzyć się także w fałszywy portfel kuszący potencjalnego rabusia.

Bębny i muzyka afrykańska

Muzyka afrykańska znana jest na całym świecie. Kojarzymy ją przede wszystkim ze względu na rytm. Energiczny, wyrazisty dźwięk instrumentów perkusyjnych znany jest na całym świecie. Podstawą afrykańskiego brzmienia są bębny. Warto wiedzieć, że bębny mają na Czarnym Lądzie o wiele większe znaczenie niż muzyczne. Są także ważnym instrumentem komunikacyjnym. W niektórych regionach Afryki, plemiona komunikują się ze sobą za pomocą bębnów, używając rytmów do komunikowania ważnych wiadomości plemiennych na większe dystanse (nawet 20 km). Bębny jako instrument muzyczny, jako język, pełnią także ważną rolę w religijnych i magicznych obrzędach. Używają ich szamani, którzy za pomocą ich rytmu wprawiając siebie i uczestników rytuału w trans. Istnienie wiele rodzajów bębnów, z czego najbardziej charakterystycznym jest djembe. Duży pojedynczy bęben na którym wybija się rytm przewodni. To kielichowany instrument z membraną wykonaną ze skóry zwierzęcej (koziej lub bydlęcej) naciągniętej na drewnie za pomocą specjalnie wiązanego, pojedynczego sznura. Wiązanie służy także do strojenia bębna. Podstawowe dźwięki djembe to bas, ton i slap. Djembe jest podstawą, ale w muzyce akompaniują mu inne o wyższym tonie i odmiennej barwie. Tyle, ile istnieje rodzajów bębnów, tyle gatunków muzyki granej na nich, tyle też tradycyjnych rytmów.